niedziela, 22 lipca 2012

XX Stole my heart

Ciemność. Zapach lawendy pomieszany z cynamonem. Przyjemne ciepło. Bang! Jasność. Ciepło. Zapach lawendy. Lou.
Podnoszę głowę. Siedzi obok, patrzy na mnie. Uśmiecha się. Przysuwam się bliżej, opieram o jego ramię. Chwilę siedzę bez ruchu, ale nie wytrzymuję. Przekręcam się i nasze twarze dzieli odległość paru centymetrów. Czuję jego oddech na policzku, niespokojne bicie serca. Nie przestaje się uśmiechać. Bang! W tle słychać dźwięki pianina. Zapach lawendy nasila się, kiedy nasze usta się stykają. Lou ogarnia mnie ramieniem i przyciska do siebie. Jestem bezpieczna. Teraz nic mi się nie stanie. Odklejam się od niego i zadaję nieme pytanie. Nie odpowiada, odwraca głowę. Bang! Siedzę w ramionach Zayna. Szamoczę się, ale jego żelazny uścisk nie pozwala mi na uwolnienie się. Krzyczę. Bang! Znów Lou. Patrzy na mnie pełnymi litości oczami. Zza jego pleców wychodzi Eleonor w sukni ślubnej, śmieje się szyderczo. Bang! Ciemność. Zapach lawendy znika. Już nie jest ciepło. Nie ma Lou.
Ciemność powoli się rozpraszała a ja usłyszałam miękki, basowy głos.
- Pięć kilo... To dużo jak na tak krótki czas.. To zdecydowanie za dużo... Czy je normalnie ?
- Nie.. Mniej. O wiele mniej. - Marlen drżała. Nie musiałam jej widzieć, żeby to wiedzieć.
Cisza. A potem wyrok.
- Dobrze. Proszę podać jej to, kiedy się obudzi. Wizyty proszę ograniczyć do minimum, pomieszczenie regularnie wietrzyć, raz dziennie zmieniać pościel. Jeśli będzie wciąż mdlała, proszę dzwonić. Podłączyłem nową kroplówkę, powinno być trochę lepiej. Jutro dostanę przebadane próbki krwi, które pobraliśmy ostatnim razem. Dziś niczego nie możemy być pewni.
Drzwi zamknęły się za nim cicho, bez skrzypnięcia. Usłyszałam jak Len wykręca numer na swoim starym telefonie komórkowym.
- Hazza, zmień mnie, muszę wyjść. Tak, był. Później opowiem.
Nie miałam siły otworzyć oczu ani się poruszyć. Ktoś mnie najwidoczniej związał niewidzialną liną i ograniczył swobodę ruchów, których i tak nie mogłam wykonać. Zapadłam w półsen, który trwał niedługo, bo po przebudzeniu Hazza siedział na kanapie obok. Słyszałam jak się wierci.
- Ha..? - mruknęłam, nie miałam siły dokończyć.
Chłopak rzucił się ku mnie i zwilżył mi usta namoczoną chusteczką.
- Mówiłem jej, żeby ci oszczędziła! - powiedział sam do siebie, był zły. - Sam by ci niedługo powiedział, a to tylko odebrało ci siły.
Jedyne co mogłam zrobić to słuchać go potulnie. Wstał i zaszył się w kuchni, gdzie mówił już głośniejszym tonem.
-Nie wiem, co on wyprawia... Jak może nie zważać na ciebie, nie widzieć tego, czego do niego czujesz..? On jest kuźwa chory! Gdybym tylko mógł...
Usłyszałam jego zbliżające się kroki.
- Am... Gdybym tylko mógł, wyprułbym mu flaki za to, że tak cierpisz.
Podszedł bliżej, poczułam ciepło na dłoni, chyba chwycił moją rękę.
- Gdybym tylko umiał, sprawiłbym, byś mnie kochała...
Ciemność. Bez zapachu i smaku. Ciepła lecz martwa.

----------------------------------------------------------------------------------
Wykończył mnie ten rozdział, za uszczerbki na Waszej psychice z góry przepraszam (-:
Trochę mniej czasu będę mieć teraz na pisanie, ale postaram się w miarę regularnie publikować.
Dziękuję za ciepłe słowa, kocham Wasss!!!
Na dziś dobranoc xxx

8 komentarzy:

  1. Opowiadanie b. mi się spodobało i na pewno będę tutaj zaglądać częściej : D

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny, czekam na następny <3
    ZAPRASZAM NA: http://thedirectionstories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste ! Masz talent .
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział ; D

    [http://not-always-colorful.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko, matko ile się dzieje. Jak Lou mógł ją tak potraktować? A Hazza ech uwielbiam go jest słodki i kochany♥
    Szybko dodawaj kolejny rozdział!
    Fajnie by było gdyby Ammie była z Harrym, albo z Zaynem
    Czekam na kolejny rozdział!
    Pozdrawiam i życzę weny
    Fleur ♥
    http://summerparadisewith1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam na nowy rozdział oczami Amy ;33
    http://nie-pytaj-o-sens.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowy rozdział na http://i-am-not-perfect-but-who-is.blogspot.com. Zapraszam ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały rozdział, świetnie piszesz!

    Mój blog dotyczy Nialla, napisałam już 40 rozdziałów :) (wow :D ) Sprawdź, czy cię zainteresuje: www.ho-run.blogspot.com

    <3

    OdpowiedzUsuń
  8. boski ten rozdziaał *.* podoba mi się twój blog ;)
    +zapraszamy do nas na 3rozdział na http://loveismagiccc.blogspot.com/ -Holly ;]

    OdpowiedzUsuń