poniedziałek, 30 lipca 2012

XXVI Boundaries

- Louis! Chcę wiedzieć wszystko, rozumiesz? Chcę wiedzieć kim byłam, co lubiłam, kogo kochałam, z kim się zadawałam, gdzie chodziłam, co jadłam, co piłam, jak sobie radziłam. Wszystko.
Zrobił skwaszoną minę.
- Wolałbym nie ingerować w przeszłość..
- Wolisz ją ukrywać?! Mam prawo wiedzieć! - wysapałam uderzając zaciśniętą pięścią o pościel.
Pokręcił się na rozkładanym krześle, miał dylemat.
- Sprecyzuj co chcesz wiedzieć.
Udało się. Teraz go przycisnę.
- Przede wszystkim - jak wyglądał mój związek z Zaynem.
Lou skrzywił się niemiłosiernie.
- Am, ja naprawdę nie mam zamiaru niczego psuć..
- Ach tak. A więc prawda mogłaby coś zepsuć, czyli jest niesmaczna. - pokiwałam głową z triumfem. Ukrywali coś przede mną. I Louis i Zayn. - A teraz na poważnie. Czy kochałam Zayna?
- Kochałaś.
- Czy Zayn kochał mnie?
- Am...
- Kochał mnie, kuźwa, czy mnie nie kochał?!
- Może kochał, ale nie szanował. Obracał laskami za twoimi plecami. Ukrywał cię, nigdy otwarcie nie przyznał, że jesteście parą. Często przychodziłaś do mnie załamana, płakałaś.. W końcu nie wytrzymałaś.
Zagryzłam wargi powstrzymując łzy.
- I zostawiłam go.. - wyszeptałam. Lou przytaknął.
- Nie powinienem był ci tego mówić. Widziałem, jak wczoraj..
Fala gniewu uderzyła we mnie z potężną siłą.
- To, co się stało wczoraj nic nie znaczy!! Zayn oszukał mnie, zataił fakty! Powiedział, że zostawiłam go dla kogoś, bo się zakochałam! A to jest niepra...
- Może przekoloryzował fakty, ale rzeczywiście mógł tak to widzieć. Po tym jak go rzuciłaś, zaczęłaś chodzić z Harrym. A raczej udawać, że jesteście razem, żeby zrobić Zaynowi na złość. Podziałało. Nie odzywał się do nikogo przez tydzień a potem wrócił do Perrie.
- Perrie?! - posłałam Lou pytające spojrzenie.
- Jego obecnej dziewczyny. Kręcił z nią od dawna, nawet, kiedy byliście para. Nienawidziłaś jej, potem znienawidziłaś Zayna.
Poczułam się oszukana i bezradna. Jak perfidnie wykorzystana! Stałam się na moment podobna do bohaterki ulubionego romansidła - Jane Eyre, która przed samym ślubem dowiedziała się o poprzednim, wciąż aktualnym małżeństwie narzeczonego. Chciałam tak jak ona uciec daleko, poza linię horyzontu, tam, gdzie mnie nikt nie znajdzie. Ale przykuta do szpitalnego łóżka musiałam znosić upokorzenie i wstyd, jakim mnie tak ochoczo poczęstowano.
- Dlaczego mi od razu nie powiedziałeś? - wyszeptałam tym razem nie hamując łez. - Chciałeś mnie pogrążyć, czyż nie?
- Byłaś szczęśliwa... - odpowiedział wzruszając ramionami. Chciałam odpowiednio nazwać jego zachowanie, ale ktoś wszedł do sali. Wysoka brunetka, o szczupłej sylwetce, pięknych oczach i lśniącym pierścionku na palcu.
- Eleonor..już idę, poczekaj na mnie... - rzucił w jej stronę Lou, a moje plecy przeszył lodowaty sztylet. E.L.E.O.N.O.R.  To imię widniało na karteczce ze wspomnieniami, którą podwinął mi Zayn, aby ukryć prawdę. To imię prześladowało mnie w powracających obrazach z przeszłości. Spojrzałam na nią, usłyszałam kryształowy ton jej głosu i wiedziałam kim jest. Narzeczona Lou. W jednej chwili ujrzałam twarz Marlen nachylającej się nade mną, poczułam gorzki smak ciemności, która ogarnęła mnie po usłyszeniu tej wiadomości. Wspomnienie rozpaczy przesłoniło mi obraz sali. Nie wróciła mi pamięć, wróciło jedynie uczucie, którego zasmakowałam. Wróciła miłość do Lou. Zazdrość i rozgoryczenie.
- Am, wszystko w porządku? - Lou poklepał mnie po zaciśniętej w pięść dłoni.
- Ja...idź już, jestem zmęczona.
Wstał bez słowa i zabierając Eleonor ze sobą wyszedł z sali. Kiedy zniknął na końcu żółtego korytarza ukryłam twarz w dłoniach.
''Przyjaźń – według mojej definicji – zasadza się na dwóch rzeczach – powiedział nagle. – Szacunku i zaufaniu. Oba czynniki są niezbędne. I muszą działać w obie strony. Można żywić do kogoś głęboki szacunek, ale bez zaufania przyjaźń się rozpada.''
Gdyby rzeczywiste granice były tak łatwe do wyznaczenia, jak w świecie Larssona. Gdybym mogła jeszcze darzyć Lou zaufaniem.

21 komentarzy:

  1. Tak! Uwielbiam Twoje opowiadanie, błagam, dodawaj więcej rozdziałów, bo piszesz zbyt ciekawie, żeby często trzymać wszystkich w niepewności.

    no proszeee <3

    www.ho-run.blogspot.com < Mój :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny świetny rozdział. Już czekam na następny ;D A to mój http://totaleclipseoftheheartangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. No no.. troszeczkę tych rozdziałów masz, ale jakoś je ogarnę w wolnej chwili. Tzn. początki, bo teraz przeczytałam od XX "Stole my heart" i jestem pozytywnie zaskoczona twoimi pomysłami :) Piszesz bardzo dobrze - wyczuwam talent ;D Ogółem podoba mi się.

    http://beyourseeelf-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny! Dobrze, że się dowiedziała o całej sprawie. ;) Z niecierpliwością czekam na kolejny! :D

    U mnie nowy post. Gorąco zapraszam:
    http://endless-world-of-emotions.blogspot.com/

    + proszę, niech Ammie będzie z Harrym! :D :D

    OdpowiedzUsuń
  6. w końcu Am poznała prawdę co do Zayna :)
    teraz będzie wiedziała jak z nim postąpić!
    powracające uczucie do Louisa może namieszać jej w życiu, ale serce nie sługa, więc czekam na dalsze losy naszej biednej bohaterki ;D
    rozdział wręcz idealny!!

    dziewczyno, jak Ty to robisz, że Twoje rozdziały są takie zajebi*te??
    normalnie, zakochałam się w Twoim opowiadaniu <3
    prooooooszę, szybko dodaj następny ;**

    zapraszam http://dream-of-another-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział! I dobrze że Ammy poznała prawdę o Zaynie bo chamsko się zachowywał! Fajnie że dodajesz tak często rozdziały i są takie ciekawe!!
    No cóż czekam na następny ;)

    http://my-moments-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny rozdział
    tutaj pylina z http://love-me4-ever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny blog masz talent :) spodobało mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy rozdział :)
    Zapraszam do nas na 5rozdział na http://loveismagiccc.blogspot.com/ -Naomi;d

    OdpowiedzUsuń
  11. genialne .! Wiem , że się powtarzam w każdym komencie , ale pisz dalej , bo nie umiem się doczekać NEXT'a .!
    W międzyczasie u mnie :
    never-do-not-give-up.blogspot.com
    you-are-my-hope-baby.blogspot.com
    <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz talent.
    Czekam na następny.
    Zapraszam do mnie : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dodaj następny jak najszybciej ^^ Rozdział fajny, ale mam nadzieję, że Harry się nie podda i będzie dalej walczył o Ammie. Więc czekam ; p Pisz dłuższe rozdziały ;p Zapraszam do mnie 1d-make-me-happy.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurde...
    Czuje się pusta, czytając Twojego bloga. Używasz takich wyrazów, składasz zdania. Masz talent! (i pewnie 5 z polskiego)
    Dzięki Lou, że powiedziałeś Ammie prawdę.
    Teraz czekam na przywrócenie pamięci z Harrym.;)
    Pozdrawiam./z

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajebiście ;***
    Boże, jaki talent - zgadzam się ze wszystkimi dziewczynami u góry i pewnie w kródtce u dołu ;D
    Rewanż ?
    http://imaginy-o-one-direction-a.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham twój blog. dziś na niego wpadłam i zaczęłam czytać od początku. Wciągnęłam się i to bardzo ! Wspaniale piszesz z niecierpliwością czekam na następny mam nadzieję że szybko będzie ;) x

    OdpowiedzUsuń
  17. Pokochałam twoje opowiadanie!
    Genialne. Pisz szybko kolejny
    Mrs.Styles

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie wspaniałe!!!!!!!
    Nie no, ja się zdecydowanie za szybko zakochuję w autorkach opowiadań (żart, oczywiście [co nie znaczy, że Cię nie kocham]). :D
    Więc..
    Kocham <333
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  19. pojawił się nowy rozdział :)
    http://u-never-know-when-love-will-get-u.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Świeeetny rozdział :> Niech Ammie będzie z Hazzą <3 Błagam pisz szybko bo chyba się uzależniłam.

    OdpowiedzUsuń